• sojowe „śledzie”

    dodano Grudzień 8, 2012 przez w Bezglutenowa, Boże Narodzenie, Laktoovowegetariańska, Laktowegetariańska, Na specjalną okazję, Ovowegetariańska, Przepisy wegańskie, Przepisy wegetariańskie, Przystawki, Śniadania i kolacje, Wegańska

    Przepis znalazłam w Internecie może nawet dwa lata temu, ale jakoś nigdy nie porwałam się na jego wypróbowanie. Teraz przyszedł na to czas. Dziś zasmakowałam gotowych, zamarynowanych „śledzi” i oceniam ich smak jako osobliwy. Tak, to zdecydowanie to słowo. Dlatego troszkę postanowiłam zmienić proporcje przepisu, aby „śledzie” były mniej kwaśne i nieco słodsze.

    Składniki:

    • opakowanie kotletów sojowych (polecam a’la schabowe)
    • 1 średnia marchewka
    • 1 średnia pietruszka
    • 1/2 małego selera
    • 3 małe cebule
    • 2 szkl. wody
    • 1,5 szkl. octu
    • 4 ziarenka ziela angielskiego
    • 2 liście laurowe
    • 1 płaska łyżeczka soli
    • 1 pełna łyżeczka cukru
    • ew. 2 arkusze nori

    Przygotowanie:

    Najpierw zajmujemy się przygotowaniem zalewy octowej. Wszystkie warzywa korzeniowe kroimy na plasterki, a cebulę wystarczy pokroić na ćwiartki. Warzywa zalewamy wodą i octem, dodajemy przyprawy i doprowadzamy całość do wrzenia i wyłączamy. Przykrywamy pokrywką i odstawiamy do wystudzenia. Natomiast kotlety najlepiej przygotować według własnego rytuału. Polecam jednak ich nie gotować, tylko moczyć we wrzątku z arkuszem nori i rozpuszczoną kostką warzywną (ja użyłam sosu sojowego i odradzam to wyjście). Po ok. 4-5 minutach wyciągamy i odsączamy kotlety. Następnym krokiem jest delikatne podsmażenie ich na patelni z małą ilością oleju, dzięki czemu odparuje z nich nadmiar wody i utworzy się na nich skórka.

    Na dnie dowolnego naczynia układamy kolejny arkusz nori. Nori jest opcjonalne w tym przepisie. Ja jednak użyłam go, ponieważ nadaje posmak „oceanu” jak napisano na opakowaniu i wielu wegetarian i wegan uważa, że doskonale nadaje się do podrabiania rybnego smaku. Na paskach nori układamy warstwami kotlety sojowe i wlewamy wystudzoną zalewę. Można użyć mniejszej ilości octu i wody do zalewy i zalać same kotlety. Ja użyłam większej ilości, aby marynować „śledzie” wraz z warzywami, które tez muszą być zanurzone w zalewie. Tak przygotowane naczynie nakrywamy pokrywką/talerzem i wkładamy do lodówki na dwa dni. Po tym czasie możemy delektować się wegańskimi śledziami. Smacznego!

    sojowe_sœledzie

    Print Friendly
    Udostępnij!

3 komentarzy

  1. sajles pisze:

    ja już chce wypróbować! ale dopiero w środę będę mogła zrobić. Kocham śledzie, a ponad 11 lat nie jem mięsa, więc w końcu coś podobnego ! Uwielbiam kwaśne !

    • mery pisze:

      Tylko proszę uważać z octem! Bo ja troszkę przesadziłam :) Ale w przepisie już umieściłam mniejszą ilość ;) I ważne jest, aby kotlety nie były za miękkie!

      • sajles pisze:

        luuubię kwaśne, spróbowałam już jeden dzień po zrobieniu i były bardzo octowe. Trochę żałowałam, że nie zakupiłam nori, może byłby posmak oceanu :D

Odpowiedz na „meryAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>