• komosa ryżowa, czyli quinoa – tajemnicze ziarna przyjazne zdrowiu

    dodano Listopad 12, 2013 przez w Artykuły

    Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa Narodów Zjednoczonych (FAO) oficjalnie ogłosiła rok 2013 mianem „Międzynarodowego Roku Quinoa”. Te malutkie nasiona rośliny, znanej również pod nazwą komosa ryżowa, zostały uznane przez FAO jako żywność „wysokiej wartości odżywczej”, którym przypisuje się istotną rolę w postępie przemysłu żywnościowego. Obecnie quinoa pozostaje nieznana i tajemnicza dla wielu ludzi, zwłaszcza jeżeli bierzemy pod uwagę jej zastosowanie praktyczne w naszych kuchniach. My mamy nadzieję, że sytuacja się zmieni, ze względu na niezwykłe właściwości tych ziaren i ich bogactwo w składniki. Na dzisiejszym rynku znajdziemy ją w prawie wszystkich supermarketach, bio i ekologicznych sklepikach, na półkach ze zdrową żywnością oraz z produktami dietetycznymi lub też specjalnego przeznaczenia żywieniowego np. w sąsiedztwie produktów bezglutenowych.

    komosa-ryzowa

    Jak wiele korzyści dla zdrowia kryje jedno małe ziarenko?

    Najprawdopodobniej największe korzyści zdrowotne, jakie płyną dzięki stosowaniu quinoa wynikają z jego ogólnego bogactwa składników odżywczych. Wyniki analizy chemicznej składników odżywczych tych ziaren są dla badaczy niezwykłe i zaskakujące. Naukowcy udowodnili też, że stosowanie quinoa w formie mniej przetworzonej ma swoje zalety, co więcej można je stosować także w formie zmielonej, przypominającej mąkę, jednak wszelkie procesy przetwórstwa powodują zubożenie ziaren pod względem wartości odżywczej.

    Coś więcej niż białko. Jednym z problemów, wynikających z niedostatecznej podaży składników odżywczych w diecie, jest niedobór białka. Komosa ryżowa może pomóc nam go rozwiązać. Większość znanych nam ziaren jest uważana za niedostarczające odpowiedniej jakości białka ze względu na brak odpowiedniej ilości aminokwasów: lizyny i izoleucyny. Stosunkowo niski poziom zarówno lizyny i izoleucyny w białkach zbóż powoduje, że te aminokwasy stają się ograniczające, co oznacza, że nie pozwalają organizmowi w pełni wykorzystać pozostałych składowych białek dostarczanych w tychże ogólnie popularnych ziarnach. Ale… mamy dla Was dobrą wiadomość. W komosie ryżowej znajduje się odpowiednia zawartość lizyny i izoleucyny, dzięki którym takie zjawisko nie zachodzi. Aminokwasy znajdujące się w tych ziarnach stanowią kompletne źródła białka, czyli najważniejszego budulca dla naszych organizmów, występują w tych białkach w odpowiednich proporcjach, a to właśnie dzięki optymalnej zawartości zarówno lizyny jak i izoleucyny.

    Zdrowe tłuszcze. Biorąc pod lupę zawartość tłuszczów, quinoa po raz kolejny pokonuje problem braków występujących w innych ziarnach zbóż. Aby dostarczyć 1g tłuszczu pochodzącego z ziaren pszenicy, należy spożyć ilość odpowiadającą 360kcal, dlatego nie są one postrzegane jako powszechne źródła tłuszczu, w tym także podstawowych kwasów tłuszczowych i przyjaznym sercu jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. Dla porównania, spożycie 63kcal pochodzących z ziaren komosy dostarcza do organizmu aż 1g tłuszczu. Quinoa jest uważana za cenne źródło pozytywnie działających na zdrowie kwasów tłuszczowych. Około 25% ogólnej zawartości kwasów tłuszczowych pochodzi z kwasu oleinowego, będącego przyjacielem układu krwionośnego, około 8% pochodzi z kwasu alfa-linolenowego (ALA), należącego do rodziny kwasów omega-3, których dobroczynne działanie wiąże się m.in. ze zmniejszeniem ryzyka chorób wynikających ze stanów zapalnych.

    „Prawie” witamina E? Uważa się, że ani quinoa, ani inne ziarna zbóż nie są dość popularnymi substratami, które mogłyby stanowić dobre źródło witaminy E. Jednak w przypadku komosy, sprawa wygląda inaczej, ponieważ często pomija się fakt, że quinoa nie szczyci się zawartością witaminy E, ale zawiera znaczne ilości innych tokoferoli (substancji pokrewnych owej witaminie), które w większości popularnych ziaren nie występują. Przykładowo, komosa dostarcza do naszych organizmów gamma-tokoferolu, który jest jeszcze bardziej ceniony niż częściej spotykany alfa-tokoferol ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne. Co więcej, quinoa jest również dobrym źródłem składników odżywczych takich jak kwas foliowy, miedź i fosfor, w przeciwieństwie do bardzo rozpowszechnionej i stosunkowo często wykorzystywanej przez nas pszenicy.

    Coś dla kości i zębów. Kolejnym, bardziej skoncentrowanym związkiem mineralnym występującym w komosie jest wapń. Owe ziarna cechuje ponad dwukrotnie większa zawartość wapnia w porównaniu do pozostałych ziaren zbóż. To także jedna z wielkich zalet tej rośliny, o której zapomnieć się nie da i o której powinny pamiętać szczególnie mamy i ich młode (wciąż rosnące) pociechy.

    Barwniki – coś więcej niż efekt wizualny. Ciekawym odkryciem okazało się odnalezienie w komosie fitoskładników. W wielu krajach Ameryki Środkowej i Południowej, liście rośliny quinoa są cenione za ich naturalne barwniki – betacyjany, które odpowiadają za ich czerwony odcień. Okazuje się, że nie tylko liście, ale także wykorzystywane przez ludzi nasiona komosy są bogate w fitoskładniki, dzięki czemu mogą stanowić dla nas źródło znacznych ilości przeciwutleniaczy takich jak kwas ferulowy, kumarowy, hydroksybenzoesowy i wanilinowy.

    Odrobina dla wiecznej młodości. Komosa jest także bogata w składniki stricte antyoksydaycjne – kwertecynę i kemferol. W istocie, stężenie tych dwóch kwasów w komosie może być nawet większe niż w borówkach czy żurawinie, które przecież słyną ze swych przeciwutleniających właściwości.

    Jeszcze więcej korzyści. Wiemy już, że komosa jest naturalnym bogactwem składników przeciwzapalnych. Po pierwsze zawiera kwasy fenolowe, pochodne witaminy E oraz inne substancje wchodzące w skład ich ścian komórkowych. Co więcej, naukowcy wciąż przeprowadzają badania nad innymi związkami znajdującymi się w komosie. Przypuszcza się, że niezwykle ważną funkcję pełnią w tej kwestii saponiny. Nieprzyjemny i gorzki smak wyczuwalny w czasie konsumpcji to właśnie sprawka saponin. Moczenie i gotowanie sprawia, że ziarenka quinoa są smaczniejsze, jednak wraz z zanikiem goryczy, redukcji ulega zawartość saponin.

    Wciąż prowadzone są dalsze badania, mające wykazać między innymi takie dobroczynne właściwości komosy jak zmniejszenie stężenia całkowitego cholesterolu we krwi, zmniejszenie ryzyka zachorowania na cukrzycę typu 2, ochrona naczyń krwionośnych, czy nawet obniżanie ryzyka wystąpienia raka. Oprócz tego, komosa może być wykorzystywana u osób, których organizm nie wykazuje tolerancji na gluten. Dzięki łatwostrawnej budowie jej spożycie sprzyjać będzie też małym dzieciom i niemowlętom cierpiącym na alergię.

    Z czym to się je, czyli jak przygotować komosę do spożycia.
    Wiemy już, że naturalnie występujące nasiona komosy pokryte gorzkimi związkami – saponinami. Są odpowiedzialne za wyczuwalną goryczkę, dlatego wymagają płukania zanim zostaną ugotowane. Najdokładniej opłuczemy je pod bieżącą wodą, wykorzystując sitko. Dla wydobycia orzechowego posmaku komosy możemy po opłukaniu dodatkowo wysuszyć ją i podprażyć na suchej patelni. Następnie gotujemy w proporcjach 1 część komosy na 2 części wody przez 20 minut. Przez ten czas wchłonie całą wodę, co oznacza, że będzie nadawała się do spożycia. Możemy nią zastąpić ziemniaki, kaszę, ryż oraz makaron. Świetnie smakuje w towarzystwie owoców, jogurtów, deserów i ciastek, czyli w wersji na słodko. Spróbujmy dodać ją do sałatek lub warzywnych gulaszy. To superzdrowe ziarno powinno znaleźć się w jadłospisie każdej osoby dbającej o swój organizm.


    Podsumowując, stosowane w różnych kombinacjach i połączeniach mogą dać wiele korzyści dla naszego zdrowia, a więc nie zapominajmy, jak stosunkowo małym a za razem bogatym i różnorodnym magazynem cennych składników są owe ziarenka. Wiele zalet już znamy, niektóre są jeszcze nieodkryte, a więc warto skusić się, aby sprawić przyjemność naszym ciężko pracującym organizmom.

    Print Friendly
    Udostępnij!

1 komentarz

  1. Hubert pisze:

    Wszędzie czytam, że komosa ryżowa jest najlepszą z kasz… Jest niestety dość droga. na tej stronie: http://mozgi.pl/jaki-rodzaj-kaszy-jest-najzdrowszy-F287 opracowali, że równie dobrą i najtańszą alternatywą jest kasza jaglana oraz gryczana. Dobrze o tym pamiętać.

Odpowiedz na „HubertAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>