• tofurnik na orzechowym spodzie

    dodano Grudzień 14, 2012 przez w Boże Narodzenie, Ciasta i ciasteczka, Desery, Laktoovowegetariańska, Laktowegetariańska, Na specjalną okazję, Ovowegetariańska, Przepisy wegańskie, Przepisy wegetariańskie, Wegańska, Wielkanoc

    Przyznam szczerze, że miałam wiele obaw przygotowując się do pieczenia tego ciasta. A to, że spód nie wyjdzie, że niesmaczne będzie, a także, że wszystko oklapnie i będę miała wielki sojowy zakalec. I wszystko niepotrzebnie! Spód się nie kruszy, tofu jest puszyste, a ciasto smakuje jak tradycyjny sernik! I to wszystko w 100% wegańskie!

    Składniki na spód:

    • ok. 170g herbatników (np. SAN holenderskie)
    • 4 duże łyżki masła orzechowego (np. Primavika bez soli i cukru)
    • 2-3 łyżki oleju
    • 1 łyżka cukru

    Składniki na masę serową:

    • 600g tofu
    • 350ml roślinnego mleka
    • 1 op. budyniu o smaku waniliowym (+ 1 duża łyżka cukru)
    • 1/3 szkl. cukru brązowego/trzcinowego
    • 1 cukier waniliowy
    • 2 łyżki soku z cytryny

    Przybranie:

    • polewa deserowa (np. Dr. Oetker)
    • płatki migdałów

     

    Przygotowanie spodu:

    Herbatniki dokładnie kruszymy. Dodajemy do nich masło orzechowe, olej, cukier i bardzo dokładnie łączymy wszystko mikserem lub za pomocą rąk. Mieszanka jest gotowa, gdy po zaciśnięciu herbatników w pięści są one sklejone i nie rozpadają się.

    Przygotowanie masy serowej:

    Na mleku (u mnie sojowym) gotujemy budyń z dodatkiem cukru (1-1,5 łyżki). Odstawiamy do ochłodzenia. Tofu, cukier brązowy i waniliowy oraz sok z cytryny miksujemy na gładką masę za pomocą miksera lub blendera. Następnie dodajemy do masy wystudzony budyń i miksujemy, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą.

    Przygotowanie formy, pieczenie, przybranie:

    Nastawiamy piekarnik na 180ºC. Formę natłuszczamy lekko olejem. Następnie wysypujemy mieszankę na spód i dokładnie dociskamy ją do dna formy. Na spód wykładamy masę serową i wyrównujemy. Formę wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. godzinę, aż góra się porządnie zarumieni.

    Wystudzone ciasto dekorujemy polewą i posypujemy płatkami migdałów. Gotowy tofurnik wkładamy do lodówki i staramy się go nie zjeść przynajmniej do czasu, aż polewa się zastygnie =)

    tofurnik_na_orzechowym_spodzie

    Print Friendly
    Udostępnij!

26 komentarzy

  1. hebiichigo pisze:

    Wygląda tak niesamowicie kremowo to wnętrze :O

  2. Sylwia pisze:

    A jakiego tofu używasz, jakiegoś specjalnego?

    • mery pisze:

      Nazwałabym je zwykłym :) Tofu tradycyjne firmy Solida Food, które jest dostępne w sieci sklepów Carrefour.

      • Sylwia pisze:

        Aha, dzięki. To takiego nie mam, mogę tylko czeskie Sunfood kupić, ale chyba powinno się nadać :)

        • mery pisze:

          Jestem pewna, że każde się nadaje! Ja po prostu stawiałam pierwsze kroki w wegetarianizmie z tym tofu i mam do niego sentyment :) oraz najbliżej do sklepu i najtaniej mnie to wychodzi z tym tofu ^^

  3. MartaCyk pisze:

    A jakiej wielkości formy używałaś do tej ilości składników? Bo ja się napaliłam na to ciasto jak szczerbaty na suchary a jak na złość nie uzbierałam wystarczającej ilości tofu pomimo wykupienia go ze wszystkich okolicznych sklepów:/ i chcę trochę zmniejszyć ilość…

    • mery pisze:

      Oooj.. ja użyłam tortownicy o średnicy 24cm. Możesz użyć keksówki w takim razie.. Przykro, że nie udało się zdobyć tofu. A może dodasz więcej budyniu? Tylko odpowiednio mocniej zagęszczonego. No nie wiem co mogę jeszcze poradzić…

  4. Ewa pisze:

    Ja mam ten sam problem, za mało tofu, ale również czuję się niesamowicie napalona i jedziemy z bratem do centrum polować na tofu. W Wigilię. Mam nadzieję, że będzie!!!

    • mery pisze:

      Jejku, co tak brakuje tego tofu?! Chociaż czemu ja się dziwię.. sama w obawie przed brakiem zaopatrzyłam się w tofu na Święta trzy tygodnie temu! :)

      • Ewa pisze:

        Haha, po prostu potrzeba go bardzo dużo. Ale znalazłam! Tofurnik upieczony, przystrojony i jest obłędnie przepyszny!!! Ogólna reakcja to – i can’t believe it’s vegan! ;-) Cudo ^^

        • mery pisze:

          Strasznie się cieszę, że ktoś tak się uparł na tofurnik i zrealizował swoje postanowienie! :)
          I owszem – trudno uwierzyć, że jest całkowicie wegański! :)

  5. Aga pisze:

    Wypas tofurnik! Zawsze robilam na zimno i to i tak z 50% sukcesem. Ten, nie dosc, ze gotowany, czyli tak, jak zawsze lubilam, to jeszcze wyszedl perfect. Bez zadnego failu. Juz innego przepisu szukac nie musze :)Dzieki!

    • mery pisze:

      To ja dziękuję bardzo! Za komentarz ;) Cieszę się, że wyszedł i że pewnie będzie gościł na stałe w Twojej kuchni ;)

  6. promasaz pisze:

    Hmm muszę spróbować tego cuda… Wygląda uwodzicielsko

  7. Poziomka pisze:

    Być może herbatniki da się kupić w pełni wegańskie, choć ja takich nie znalazłam, ale użycie budyniu niestety powoduje, że ciasto w 100% wegańskie nie jest.

    • mery pisze:

      A to dlaczego? „Skrobia ziemniaczana, skrobia kukurydziana, aromat waniliowy, żółcień chinolinowa, żółcień pomarańczowa” – co jest niewegańskie? :)

      • Poziomka pisze:

        Rzeczywiście, sprawdziłam. Zawsze byłam przekonana, że są w nim dodatki typu mleko w proszku, serwatka, itp. Zwracam honor ;-)

        • mery pisze:

          A tu niespodzianka!! ;) W dodatku zawsze można zrobić budyń w domu z pomocą skrobi ziemniaczanej albo kukurydzianej, cukru i szczypty kurkumy jako barwnika :)

  8. Poziomka pisze:

    Na zdjęciu ciasto jest też na wierzchu masy. Czy kładziecie go też na wierzch, nie będzie za ciężko i nie osiądzie to wszystko? Bo wg przepisu na masie jest tylko polewa z płatkami migdałów.

  9. Poziomka pisze:

    Jestem po pierwszej przygodzie z tofurnikiem, jest bardzo smaczny, ale cała masa po wyjęciu z piekarnika trochę „siadła” i nie jest tak wysoka jak na przedstawionym zdjęciu. Czy ktoś wie, dlaczego tak się stało?

  10. Poziomka pisze:

    Dzięki mery za odpowiedź. Tak myślałam, że może powinnam pozostawić w piekarniku na jakiś czas, żeby nie było nagłej zmiany temperatury, ale bałam się, że się spiecze za mocno.

  11. Kaya pisze:

    Jednym slowem: rewelacja!
    Dalam wiecej ciastek zeby spod byl grubszy i zrobilam malinowa polewe. To byl moj pierwszy tofurnik i na pewno nie ostatni (oczywiscie nie musze dodawac ze innego przepisu szukac nie bede).
    Dziekuje bardzo za ten przepis! :D

    • mery pisze:

      I nie zachęcam do szukania innych przepisów! Ten tofurnik zawsze się udaje i jest pyszny <3 Polecam też na spodzie z pokruszonych Oreo i z polewami z owoców właśnie np. truskawek :)

Odpowiedz na „meryAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>